







Ku światłu
Ten obraz malowałam o marzeniu. O tym cichym, głęboko schowanym w środku — które człowiek nosi w sobie latami, czasem nawet nie wiedząc że tam jest.
Sylwetka kobiety z profilu, zanurzona w głębokim błękicie — jakby sama była morzem, jeziorem, przestrzenią wody. A w środku tej sylwetki, tam gdzie powinna być szyja, gdzie bije serce — mała biała żaglówka płynie ku światłu. Ku czemuś jaśniejszemu. Ku czemuś co czuć, ale trudno nazwać.
To jest właśnie to marzenie. Nieduże. Niepewne. Ale płynące do przodu.
Złote znaki i symbole rozsiane po płótnie to dla mnie szept — czegoś większego, co towarzyszy nam w drodze, nawet kiedy tego nie widzimy. Po prawej stronie delikatny róż przebija się przez biel — bo żadna droga ku światłu nie jest tylko chłodna i spokojna. Jest też ciepło. Jest też czułość.
Maluję intuicyjnie i ten obraz był dla mnie bardzo osobisty. Mam nadzieję że coś w nim odnajdziesz i Ty.
Obraz sygnowany przeze mnie, pokryty werniksem, naciągnięty na blejtram 3D — gotowy do zawieszenia bez ramki.
